czwartek, 2 kwietnia 2009

Wartościowa książka audio za darmo i szansa na wygranie netbooka

Witam Cię czytelniku.
Mam dla ciebie prezent oraz szanse na wygranie atrakcyjnych nagród.
Wystarczy, że zarejestrujesz się na stronie

E-book prezent


Rejestrując się otrzymasz gratis książkę "Sukces, a Praca" od wydawnictwa Złote Myśli oraz masz szansę zdobyć Netbooka ASUS EeePC.

PS. Akcja trwa do 15 maja więc zarejestruj się już teraz.

poniedziałek, 30 czerwca 2008

Jak zaoszczędzić kilka lub kilkadziesiąt tysięcy na kredycie hipotecznym?

Jeśli zamierzasz w najbliższym czasie sfinansować kredytem zakup nieruchomości polecam Ci kurs dzięki któremu możesz zyskać na każdej transakcji tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy PLN.

PRZYKŁAD (duże miasto):
Finansujesz kredytem zakup mieszkania:
Powierzchnia: 62 m2
Cena za metr: 7100 PLN / m2
450 000 PLN wartość kredytu
30 lat okres spłaty
7,41% oprocentowanie kredytu
3 118,78 PLN miesięczna rata kredytu
1 122 760 PLN kwota całkowitej spłaty kredytu
(kapitał + odsetki)

Zauważ, że każda miesięczna rata kredytu jest wyższa
o 948 PLN od ceny udziału w Seminarium!


Jak sądzisz, a gdybyśmy na Seminarium pokazali, w jaki sposób
zaoszczędzić 1% na opisanym wyżej kredycie, to warto byłoby za
tę wiedzę zapłacić 2170 PLN?

Odsetki w kredycie o powyższych parametrach niższe o 1%
oznaczają, że miesięczna rata kredytowa spadnie do
kwoty 2 817,72 PLN, co oznacza, że w ciągu 30 lat
zapłacisz do banku o 108 380,09 PLN mniej!

Kwota oszczędności tylko na tej jednej transakcji
wyższa jest 50 razy od ceny tego Seminarium!

WNIOSEK!
Czy pogardzisz taką wiedzą, która pozwoli Ci zaoszczędzić
tylko na jednej transakcji setki tysięcy złotych! A pamiętaj, że na kursie pokazujemy dziesiątki patentów, w jaki sposób zaoszczędzić i zarobić dużo, dużo więcej..

Nie czekaj zapisz się na kurs, na którym zyskasz!

czwartek, 6 marca 2008

Myśl przelana na papier i nie tylko…

Ludzie starając się przekazać wiedzę od dawnych czasów przekazywali ją słownie przez co przekaz gubił się po drodze. Piśmiennictwo i papier utrwaliło myśli ludzkie na wieki – a co nam przynosi XXI wiek? To ewolucja papieru do różnych form elektronicznych.
Lubię czytać książki o interesującej mnie tematyce, myślę że ty również. Chodzi mi o normalne książki papierowe – są również książki elektroniczne tzw. e-booki do czytania na ekranie komputera lub innego urządzenia mogącego wyświetlać tekst tzw. czytnik e-booków np. Sony eBook Reader (zdj. poniżej), iRex iLiad Reader, Hanlin eBook Reader.

Coraz częściej stosuje się w nich tzw. elektroniczny papier, o właściwościach zbliżonych do tradycyjnego papieru. Pamięć takiego „e-book readera” to 64 MB i możliwość jej rozszerzenia poprzez karty pamięci SD. Wg producenta pozwala to przechowywanie na ok. 7500 stron tekstu czyli ok. 20 książek po 375 stron każda. Odpada brak miejsca i bałagan na półce. Idealnie ale jest jedno ale - cena. Same urządzenie kosztuje min. 1000 zł oraz ceny samych e-booków.

Logika nakazuje aby e-book był tańszy od wersji papierowej ponieważ nie trzeba wydawać pieniędzy na papier, druk, dystrybucję. Wg mnie e-book powinien kosztować ok. połowy ceny wersji drukowanej. A jak jest w rzeczywistości? Niestety ceny e-booków dorównują niejednokrotnie cenom książek papierowych. Ekstremalny przykład sytuacji gdzie e-book jest droższy od wersji papierowej i to z twarda okładką! W ebooks.com książka elektroniczna
The Secret Rhondy Byrne kosztuje 15,29 dolara a wersja papierowa w amazon.com za 14,37 dolara! To akurat przykład amerykański ale i u nas sprawa ma się podobnie.
Za chwilę przykład. Przedtem jednak zadam ci pytanie, którą wersję wybierzesz? Na 99% domyślam się że wybierzesz wersję papierową.
Oto przykład ten e-book kosztuje 21,70 zł a ta wersja papierowa 22,91 zł.
Różnica 1,21 zł. Ta sama zawartość. Przy czym do wersji drukowanej dołączona jest płyta DVD a do ebooka nie!
Jeszcze wystarczy dodać, że przy wersji papierowej wybierając odbiór w salonie w swoim mieście nie ponosimy kosztów przesyłki to dla mnie wybór jest oczywisty. Wybrałem wersję papierową i jestem z tego zadowolony.

Gdyby ten e-book kosztował 9,90 zł kupiłbym wersję elektroniczną gdyż zapłaciłbym mniej, miałbym zaoszczędzone pieniądze. Jednak co zrobić kiedy nie ma wersji drukowanej a książka jest wydana tylko w formie e-booka i to jeszcze w dość sporej cenie? Ja w tym momencie wyrażam swój głos tak jak podczas głosowania w wyborach do sejmu tak i tutaj wybieram – jeśli produkt zawiera to czego klient oczekuje ale posiada zbyt dużą cenę to co robi klient - wybiera tańszy produkt. Dlatego szukam książki papierowej o podobnej tematyce w lepszej cenie.

Osobiście preferuję wersje papierowe bo mi się wygodniej czyta niż z ekranu. Jeśli jednak technika pójdzie do przodu tak szybko jak w przypadku przenośnych odtwarzaczy mp3 gdzie jeszcze 10 lat temu pierwszy odtwarzacz miał 64 MB pojemności i kosztował ok. 1000 zł a dziś wersja 1GB kosztuje ponad 10 razy mniej – jeśli za kilka lat w takim tempie będą się rozwijać przenośne czytniki książek elektronicznych to i ja sobie takiego sprawię – obecnie czytam książki papierowe oraz słucham książek w wersji audio na przenośnym odtwarzaczu mp3 co i tobie polecam – oszczędność czasu np. możesz słuchać książki stojąc w długiej kolejce lub jadąc samochodem.

Jeśli wolisz prasę i książki w formie elektronicznej lub w wersji audio to zapraszam do tej księgarni.

środa, 20 lutego 2008

Wyjście z inwestycji giełdowej

W jednym z poprzednich artykułów pisałem, że warto oszczędzać i inwestować w fundusze akcyjne aby po 20-stu kilku latach być wolnym finansowo.
Zakładałem wtedy stały 12% zysk z inwestycji ale rzadko kiedy zdarza się taka sytuacja. Giełda ma to do siebie, ze charakteryzuje się okresami wzrostu (rynek byka, hossa) i okresami spadków (rynek niedźwiedzia, bessa).
Podam 2 przykłady ile zainwestowane 1000 zł w różnych okresach dało zysku.
Obliczenia oparte na zwrotach indeksu WIG w danym okresie.

1. Jeśli zainwestowalibyśmy 1000 zł na początku 1994 roku na GPW i wyszli z inwestycji pod koniec 2002 roku to mielibyśmy na koncie 1200 zł czyli zarobilibyśmy jedynie ok. 20%! Przez 9 lat tylko 20% zysku – mniej niż z lokat bankowych w tamtym okresie!
Jest to typowy przykład bessy na giełdzie. Nie była by to zbyt dobra inwestycja – rzekłbym, że była by to zła inwestycja gdyż więcej zarobilibyśmy z lokat. Ktoś mógłby się przez to zniechęcić do giełdy i przestać inwestować a to poważny błąd. Spójrzmy na poniższy przykład.

2. Jeśli zainwestowalibyśmy 1000 zł na początku 2003 roku (lub po prostu kontynuowali naszą inwestycję z przykładu 1) i wyszli z inwestycji czerwcu 2007 to z 1000 zł zrobiłoby się ok. 4400 zł czyli 3,4 razy więcej niż zainwestowaliśmy i to w czasie o połowę krótszym niż w pierwszym przykładzie! Jest to typowy przykład hossy na giełdzie.

Co z tych 2 przykładów wynika?
Dwie ważne sprawy kiedy wejść i kiedy wyjść z inwestycji (przy czym wg mnie wyjście z inwestycji jest ważniejsze od wejścia). Wejść w inwestycje można prawie w każdym momencie ale powinno się wchodzić gdy akcje są w „dołku” (dołek nie znaczy dno – dno jest to najniższy poziom ceny akcji w całej jej historii).
Przeanalizuję to na przykładzie jednego z funduszy akcyjnych – Arka akcji.
Gdybyśmy kupili udziały w tym funduszu 1.12.1999 roku to wg wyceny były warte 10 zł (tyle co w momencie debiutu w kwietniu 1998 roku). Czyli weszliśmy w inwestycję i teraz jest pytanie kiedy z niej wyjść? Ja sugeruję aby obserwować notowania i założyć sobie taki limit (próg wyjścia), że kiedy notowanie udziału spadnie o 10 % poniżej najwyższej wartości to wychodzimy z inwestycji. Kiedy wzrasta wartość jednostki to za każdym razem podnosimy poziom od którego liczymy minus 10%. Ale kiedy wartość jednostki spada to nie zmniejszamy poziomu tylko bierzemy poziom najwyższy jaki wystąpił.
Próg wyjścia jest wartością, którą można przesuwać może to być np. 15% zależy to od tego czy notowania mają dużą czy małą zmienność. Przy małej zmienności lepszy jest poziom 10% przy większych wahaniach 15% lub nawet 20%.

Przejdźmy teraz do rzeczywistych notowań historycznych funduszu Arka akcji.
Data wartość max poz. wyjścia (max - 10%)
01.12.1999 10 - -
03.01.2000 11,9 11,9 10,7
01.02.2000 12,7 12,7 11,43
01.03.2000 13,8 13,8 12,42
27.03.2000 14,5 14,5 13,05 – najwyższy poziom od startu
03.04.2000 13,8 14,5 13,05
14.04.2000 13,37 14,5 13,05
17.04.2000 12,73 14,5 13,05 – wyjście z inwestycji gdyż wartość bieżąca jest mniejsza od poz. wyjścia (12,73<13,05)

Zysk ok. 20% (po odjęciu podatku) w niecałe pół roku.
Oczywiście najlepiej byłoby wyjść z inwestycji w dniu 27.03.2000r. gdy kurs był najwyższy, niestety wtedy nie było wiadomo czy kurs w następnych dniach się zwiększy czy spadnie a tak ta metoda dobrze zastosowana chroni przed dużymi stratami.
A co działo się dalej? Aż do sierpnia 2003 roku wartość jednostki nie przebiła poziomu 14 a najniższa wartość jednostki wyniosła 9,35 w październiku 2002 roku (najlepszy czas na pierwsze/ponowne wejście w tą inwestycję).

Nie poddawaj się emocjom nie myśl czy sprzedać czy jeszcze przetrzymać bo może wzrośnie. Chodzi tu o tzw. psychologię inwestora.
Używaj systemu aby liczby automatycznie powiedziały ci czy już czas wyjść z inwestycji czy jeszcze nie. Musisz tylko samemu ustalić próg wyjścia czy będzie to 10% czy 20% to zależy jak zmienna jest twoja inwestycja.

O innych metodach bezpiecznego inwestowania możesz przeczytać w tej książce